MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Rockowe melodie ze Skołyszyna. Poznajcie historię i twórczość Necessary Air. Chłopaki dają czadu! [WIDEO, ZDJĘCIA]

Jakub Hap
Jakub Hap
Muzycy grupy uwielbiają koncertować
Muzycy grupy uwielbiają koncertować fot. archiwum Necessary Air
Choć granie rocka, nawet w lżejszym wydaniu nie jest dziś furtką do kariery, nie oznacza to, że odszedł do lamusa. Wprost przeciwnie - ma się całkiem nieźle, również na Podkarpaciu, czego dowodem może być zespół Necessary Air. Konrad, Bartek, Daniel i Michał mocno prą do przodu, spełniają marzenia. Po godzinach – bo ciężko na tym zarobić.

Początki działalności grupy sięgają 2017 r. Powstała z inicjatywy wokalisty i gitarzysty Konrada Stróżyka, 18-letniego wówczas mieszkańca podjasielskiego Skołyszyna, który wraz z tatą Bogdanem, grającym na basie oraz kolegą, jaślaninem Karolem Centlerem (perkusja, wcześniej Paradise Hills) zaczęli grać jako rockowe trio. Po dokooptowaniu klawiszowca Roberta Gomułki (kuzyn Konrada) i drugiego „wioślarza” Pawła Króla szybko przekształcili się w kwintet. Ruszyły próby.

- Pierwsze autorskie kompozycje Necessary Air powstały już końcem 2017 r. Były to m.in. utwory „Wśród swoich łez” i „Uciekam stąd” - wspomina Konrad Stróżyk.

Hardrockowcy z garażu

Lata 2018 i 2019 przyniosły zmiany. Z powodu nadmiaru obowiązków zespół opuścili Karol, Paweł i Robert. Głodni grania Stróżykowie nie złożyli jednak broni. Skompletowali nowy, czteroosobowy skład, do współpracy zapraszając Michała Forystka (perkusja) i Mariusza Jałowca (gitara, ex-Whiplash), których po kilku miesiącach - tuż przed rejestracją pierwszego albumu kwartetu - zastąpili kolejno Daniel Zbylut i Bartłomiej Śliż.

Nagrania, realizowane w prowizorycznym studiu stworzonym w starym garażu, jak na fonograficzny debiut młodej formacji poszły nad wyraz sprawnie i już ostatniego dnia 2019 r. udostępniła ona na YouTube płytę „Wśród swoich łez”. Promował ją klip do „Uciekam stąd”, a łącznie na premierowe wydawnictwo złożyło się dziewięć hardrockowych piosenek.

- Ten krążek, zważając na nasze ówczesne możliwości, był dużym i trudnym wyzwaniem. Warstwę muzyczną stworzyłem głównie ja, lecz każdy z chłopaków dołożył coś od siebie. Teksty napisałem z przyjacielem Marcinem Misiołkiem. Przez większość bliskich i znajomych płyta została odebrana pozytywnie - podkreśla Konrad.

Debiutancki album miał iść w parze z pierwszymi koncertami. Niestety - planowana minitrasa nie doszła do skutku z powodu pandemii koronawirusa i związanych z nią obostrzeń. Głodny gry kwartet zorganizował za to „Live Performance” transmitowany na żywo w sieci.

W tamtym czasie grupa po raz pierwszy zaistniała również na antenie radiowej - piosenka „Wśród swoich łez” zajęła pierwsze miejsce w 86. notowaniu Listy Polskich Przebojów Polisz Czart Radia Wnet (obecnie Polish Chart), a utwór „Uciekam stąd” wspiął się na szczyt Listy Przebojów Radia SOK (10. notowanie).

W 2021 r. skołyszyńska formacja wystąpiła na 29. finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gorlicach, zagrała kilka koncertów w sezonie letnim, a w grudniu zaprezentowała się w krośnieńskim Klubie K15.

Połączenie metalu i popu? Czemu nie!

Choć pierwsza płyta Necessary Air spotkała się z pozytywnym odbiorem, członkowie zespołu nie byli do końca zadowoleni z jej surowego brzmienia.

- Zdecydowaliśmy się na zmiany, zarówno jeśli chodzi o stylistykę kolejnych kawałków, jak i technikę miksu naszych produkcji - wspomina Konrad Stróżyk.

Nagrywając drugi, bardziej już eklektyczny krążek (rock miesza się na nim z metalem, popem i elektroniką), zespół współpracował z nowymi realizatorami oraz inżynierami dźwięku.

- Byli to Jarosław Toifl, Piotr Krygowski, Grzegorz Gnat i Arkadiusz Trznadel - dodaje lider Necessary Air.

Album „Światło w tunelu” ukazał się 30 lipca 2022 r. Promowały go single „Nowy dzień”, „Twój różowy świat”, „Proszę wróć” i „Nierealny”, do których powstały teledyski.

Po kilku letnich koncertach (m.in. w Krakowie i Jaśle), podczas listopadowego występu w GOKiCz w Skołyszynie muzycy i sympatycy grupy świętowali jej pięciolecie. Kilka tygodni później zespół zagrał w Krośnie z nowym gitarzystą basowym Michałem Petką - Bogdan Stróżyk, niemogący już aktywnie uczestniczyć w działalności zespołu zdecydował się ograniczyć związki z nim do roli basisty rezerwowego.

Kolejna płyta niebawem

W 2023 r. grupa wydała pierwszy anglojęzyczny utwór pod tytułem „I Need You to Stay Again”, którego współautorami oprócz Konrada Stróżyka i Michała Petki są Karol Żygłowicz i Michał Wiśniewski z jasielskiej Seili.

Niedługo potem, również w ub. roku skołyszyński kwartet przystąpił do rejestracji utworów, które złożą się na trzeci album Necessary Air. Prace nad tą płytą są w toku i odbywają się, co ważne, w ramach pierwszego w historii zespołu kontraktu fonograficznego - podpisanego z wytwórnią Soliton.

- Nagrania trwają od października. Tym razem postawiliśmy na łagodniejsze melodie i rytmy, które powinny spodobać się szerszemu gronu odbiorców. 29 stycznia zaprezentowaliśmy singiel „Lecę w górę”, zarejestrowany w Regnat Audio Studio w Woli Cieklińskiej (perkusja, wokale) i w prywatnym studiu zespołu (gitary, bas, syntezatory). Miks i mastering wykonał wspomniany już Jarosław Toifl, znany ze współpracy z takimi wykonawcami jak m.in. Piersi, Big Cyc czy Sebastian Riedel. Klip nakręciliśmy w Jasielskim Domu Kultury. Nie chwaląc się, „Lecę w górę” cieszy się największą popularnością z wszystkich naszych dotychczasowych piosenek, zbiera najlepsze opinie. Klip jest na YouTube niecały miesiąc, a ma już około 50 tysięcy odsłon. Uważamy to za duży sukces, biorąc pod uwagę że nie jesteśmy zespołem powszechnie znanym - mówi Konrad Stróżyk.

Muzyka Necessary Air zmienia się, ewoluuje. Podobnie jak inspiracje, umiejętności i oczekiwania członków formacji.

- Już na drugiej płycie staraliśmy się brzmieniowo i stylistycznie przebić pierwszą, ale teraz chcemy nagrać jak najwięcej pop-rockowych, chwytliwych utworów - tłumaczy Bartek Śliż. - Jeśli o mnie chodzi, to przez ten czas, od kiedy gram w zespole na pewno bardziej otworzyłem się na muzykę. Moje początki to była tylko i wyłącznie muzyka gitarowa, rock, hard rock i metal. Teraz najwięcej słucham rocka progresywnego, bluesa, folk rocka i poezji śpiewanej.

Muzycy kapeli z powiatu jasielskiego nie kryją, że zależy im na tym, żeby ich twórczość docierała do ludzi.

- Oprócz tego, że z każdą następną płytą chcemy podnosić poprzeczkę, to ostatnio zastanawialiśmy się też, jak dotrzeć do szerszego grona odbiorców. Zamysł był taki, aby utwory były bardziej melodyjne. Myślę, że pierwszy singiel jest tego dobrym przykładem. Dostaliśmy wiele wiadomości od znajomych oraz słuchaczy, że wpada w ucho. Mam nadzieję, że kolejne utwory również będą się podobać i pozwoli nam to grać więcej koncertów - podkreśla Daniel Zbylut.

Najbliższe plany zespołu? Priorytetem jest ukończenie nowym krążka, jego premiera (ma odbyć się jeszcze w tym roku) oraz to, co większość artystów ceni sobie najbardziej - spotkania z publicznością podczas występów na żywo. Jako że na co dzień każdy z muzyków Necessary Air ma na głowie swoje sprawy - pracę, rodzinę, studia - spotykają się niesystematycznie, w wolnych chwilach.

- Nie istnieje żaden harmonogram prób. Jak już do nich dochodzi, myślę, że przebiegają standardowo. Przegrywamy część materiału, rozmawiamy, żartujemy, a potem znów chwytamy za instrumenty - opisuje Konrad.

To on jest autorem większości kompozycji.

- Jeśli chodzi o teksty, jak mam natchnienie to same wpadają do głowy i wystarczy przelać te historie na papier. Ale bywa, że weny brakuje, wtedy trzeba improwizować - nie kryje z uśmiechem wokalista i gitarzysta.

Pieniędzy nie ma, ale jest frajda

Nie jest tajemnicą, że granie muzyki okołorockowej nie jest obecnie - przynajmniej w Polsce - zajęciem, z którego można by się utrzymać. Pomijając wyjątki w postaci niewielkiego grona topowych bandów z dużym dorobkiem i tych, którym mniej lub bardziej szczęśliwie udało się przebić. Choć i pośród takich wykonawców nierzadko nie obejdzie się bez dorabiania na boku, niekoniecznie w branży. Wiele kapel spoza mainstreamu, działających lokalnie - jak Necessary Air - muzykuje jedynie z samej potrzeby tworzenia i dla przyjemności.

- To, co robimy to hobby, urozmaicenie wolnego czasu. Nikt z nas nie jest szaleńcem i nie rzuci wszystkiego, by za wszelką cenę zawojować rynek muzyczny. Jednak szanse pojawiają się w życiu, jak takowa się pojawi, postaramy się dobrze ją spożytkować - zaznaczył w rozmowie z nami w 2020 r. Bartek Śliż.

- Każdy z nas na pewno chciałby kiedyś żyć z muzyki, dlatego w miarę możliwości dążymy do tego - wtórował koledze Daniel Zbylut.

Minęły cztery lata, jednak podejście muzyków skołyszyńskiego kwartetu nie uległo zmianie.

- Chcemy przede wszystkim nagrywać, występować, sprawiać przyjemność fanom, których mamy. A dokąd to nas doprowadzi? Zobaczymy. Marzy się nam więcej koncertów plenerowych, niestety, wbrew pozorom, takim zespołom jak nasz bardzo ciężko jest przekonać do siebie organizatorów imprez, nawet proponując najniższe, symboliczne wręcz honorarium. Dla nich nie liczy się jakość muzyczna wykonawców, ale jedynie popularność, która gwarantuje tłumy pod sceną. Mało znana grupa, zwłaszcza rockowa, ma nikłe szanse na pokazanie się podczas np. dni miasta czy gminy. Nawet jak menadżer koncertowy, którego mamy, staje na głowie, żeby się udało. Jeśli zaś chodzi o występy w klubach, dochód z biletów w przypadku powiedzmy 30-osobowej publiczności jest tak mały, że zazwyczaj pozwala jedynie na pokrycie kosztów dojazdu, czyli wyjście na zero. Mimo to możliwość zagrania przed ludźmi zawsze jest dla nas powodem do radości i jeśli się pojawia, to z niej korzystamy - kwituje Konrad.

Skład grupy tworzą obecnie:

  • Konrad Stróżyk - 24-letni wokalista, gitarzysta, klawiszowiec. Twórca i lider zespołu, główny kompozytor oraz tekściarz. Tworzy też solowo. Ulubieni artyści: Maneskin, Dua Lipa, Metallica, Nickelback, Architects, D. Zawiałow, K. Zalewski, O. Osbourne;
  • Bartek Śliż - 24-letni gitarzysta. Inspirują go różne gatunki muzyczne, włącznie z bluesem, folk rockiem i poezją śpiewaną;
  • Daniel Zbylut - 26-letni perkusista. Absolwent jasielskiej szkoły muzycznej II stopnia. W przeszłości również trębacz. Mocno ceni sobie twórczość grup AC/DC i Bracia;
  • Michał Petka - 25-letni basista. Poza Necessary Air głównie gitarzysta. Fan różnych odmian metalu.

Najmłodszy stażem członek zespołu nie kryje, że dołączenie do składu Necessary Air to szansa, by rozwinął się jako muzyk.

- Chociaż moim głównym instrumentem jest gitara elektryczna, a przygodę z muzyką zaczynałem od pianina, to tym razem postanowiłem spróbować swych sił na gitarze basowej. Zamiłowanie do rockowej muzyki zaszczepił we mnie już mój tata, słuchając ze mną takich zespołów jak Pink Floyd czy Queen. Jednakże na poważnie odkrywać zacząłem ją dopiero przez grę Guitar Hero, gdy kontuzja uziemiła mnie na całe ferie zimowe. Nie mając wówczas co robić, zagrywałem się w nią, poznając klasyczne rockowo-metalowe riffy na wirtualnej gitarze. Naturalnie następnym krokiem było kupno prawdziwego instrumentu, na którym nauczyłem się grać od podstaw samemu - wspomina Michał Petka.

Jakich zespołów słucha na co dzień?

- To cięższe odmiany metalu, począwszy od klasycznego heavy (Iron Maiden, Judas Priest, KAT) przez thrash/death (Slayer, Pantera, Decapitated) na "blacku" kończąc. Ogromną gitarową inspiracją jest dla mnie gra lidera Death Chucka Schuldinera oraz Davida Ellefsona z Megadeth - kończy nowy basista skołyszyńskiej formacji.

Chłopaki z Necessary Air zapraszają na koncerty i do śledzenia ich działalności na Facebooku i kanale w serwisie YouTube, gdzie nieodpłatnie można zapoznać się z całym dotychczasowym dorobkiem zespołu. A jeśli ktoś chciałby wspomóc sfinansowanie realizacji wydawnictwa, nad którym kwartet obecnie pracuje, można to zrobić poprzez trwającą internetową ZBIÓRKĘ.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Rockowe melodie ze Skołyszyna. Poznajcie historię i twórczość Necessary Air. Chłopaki dają czadu! [WIDEO, ZDJĘCIA] - Nowiny

Wróć na rzeszow.naszemiasto.pl Nasze Miasto