reklama

Przycinka drzew podzieliła rzeszowian

Redakcja
Katarzyna Mularz
Tradycyjna wycinka drzew na osiedlach rozgrzewa tej zimy mieszkańców miasta do białości. Rzeszowianie tropią błędy wykonawców i mimo tego, że czasami mają rację, prawo chroni fuszerkę.

Zaczęło się na Króla Augusta, gdzie MZMB wyciął lipy. Mieszkańcy podzielili się na tych, którzy domagają się przycinania drzew i takich, którzy absolutnie się na to nie zgadzają. Zwłaszcza w takim zakresie, jak zrobiono to na osiedlu. Jednym drzewa zacieniały okna, drugich osłaniały przed spalinami. - Niestety wszystkich nie pogodzimy - tłumaczyli urzędnicy.
 
Na Piastów też problem
 
Kilka tygodni później mieszkańcy osiedla Piastów alarmowali, że podczas przycinki drzew oszpecono osiedle wycinając całe korony i pozostawiając ogołocone pnie.
 
Przy ulicy Chrobrego między blokami 24 i 26 z kilku bujnych drzew z dnia na dzień zostały same kikuty. Mieszkańcy zastanawiają się, czy tak wycięte drzewa będą w stanie się odrodzić.
- Przycinka drzew powinna odbywać się zgodnie ze sztuką ogrodniczą – tłumaczy
Stanisław Homa, dyr. Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta. - W ciągu roku można uciąć najwyżej 20 proc.korony. 
 
Na Chrobrego drzewa jednak ogołocono zupełnie. W Miejskim Zarządzie Budynków Mieszkaniowych dowiedzieliśmy się, że takie sytuacje się zdarzają. – Przycinkę zlecamy zewnętrznym firmom i czasem wycinają więcej niż jest to dozwolone – mówi Bronisław Wiśniewski dyrektor techniczny MZMB. W tym przypadku rzeczywiście wycięto za dużo. Fachowcy jednak twierdzą, że drzewa się odrodzą.
 
 Czy firma przycinająca drzewa odpowie za fuszerkę? – Niestety przepisy pozwalają ukarać za to tylko wówczas, gdy drzewo umrze. W innym wypadku nie mamy do tego podstaw – rozkłada ręce dyr. Homa.
 
Co się stało z drzewami na Sanockiej?
 
Problem zgłosił również mieszkaniec os. Projektant w Rzeszowie. - Jak to jest, że przy ul. Sanockiej wycięto kilkadziesiąt starych dorodnych drzew?- pyta retorycznie. Jakim sposobem uzyskano zgodę na wycinkę drzew na terenie uznanym jako zabytek przyrody? Widok jest przygnębiający.
 
- Teren chroniony? Pierwsze słyszę - dziwi się Stanisław Homa. - Przy Sanockiej wydano decyzję dla właściciela działki, który nie mógł z niej korzystać zgodnie z przeznaczeniem, ponieważ w ewidencji gruntów miał uwzględnioną łąkę, a tam wyrosły olchy.
 
Więc nie były to drzewa objęte ochroną?- pytamy. - Absolutnie - odpowiada Homa. To nie były pomniki przyrody, na dodatek drzewa były chore. Nie wydajemy decyzji od ręki. Odbyła się wizytacja w terenie, sprawdziliśmy, czy wniosek jest zasadny i wydaliśmy zgodę na wycięcie.
 
Trwa inwentaryzacja drzew
 
Homa tłumaczy, że w mieście trwa właśnie inwentaryzacja drzew. - Dokumentujemy i kwalifikujemy nowe drzewa do objęcia ich ochroną - mówi. Każde z nich będzie zlokalizowane, opisane i sfotografowane - wszystkie będą pilnowane i oznakowane tabliczką.
 
 

60 sekund biznesu: W Polsce sięgajmy po rzeczy polskie

Wideo

Materiał oryginalny: Przycinka drzew podzieliła rzeszowian - Warszawa Nasze Miasto

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3