reklama

Kto wygrał w loterii „Mieszkam w Rzeszowie”? Pula nagród wyniosła 24,6 tys. zł!

Kinga Dereniowska
Kinga Dereniowska
Zaktualizowano 
Urząd Miasta Rzeszów
Loteria odbyła się w tym roku po raz piąty. Mogła w niej wziąć udział każda osoba, który zameldowała się w Rzeszowie od 1 listopada 2018 r. do 20 października 2019 r. i ukończyła 18 lat.

Losowanie odbyło się pod koniec października. Prezydent Tadeusz Ferenc w towarzystwie posła Grzegorza Brauna w poniedziałek w Ratuszu wręczył nagrody. Poszczególni zwycięzcy otrzymali: telewizor Samsung, robot planetarny, odkurzacz bezprzewodowy, ekspres ciśnieniowy, generator pary Philips, konsola PlayStation 4 PRO, oczyszczacz powietrza, głośnik Marshall Stanmore, czy kamera GoPro hero 7.

Czytaj także

Pula nagród wyniosła 24,6 tys. zł. Natomiast sam koszt organizacji loterii to 41,8 tys. zł.

Intrygująca obecność posła Brauna

Ciekawość Internautów wzbudziła na uroczystości obecność posła Konfederacji - Grzegorza Brauna. Dlaczego został on tam zaproszony?

- Pan Grzegorz Braun uczestniczył w spotkaniu z panem Tadeuszem Ferencem. Po spotkaniu, korzystając z okazji, prezydent zaprosił go na wręczenie nagród - możemy przeczytać na oficjalnym fanpagu miasta.

ZOBACZ TEŻ: Co uczestnicy oficjalnej premiery rzeszowskiego Monopoly sądzą o grze?

Wideo

Komentarze 14

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

B
BRAUN

Gdy Grzegorz Braun pojawił się po raz pierwszy na łamach Sputnika – tuby Kremla – wiele osób przeżyło szok. Zastanawiano się, co się takiego stało, że człowiek, który (wspólnie z Robertem Kaczmarkiem) robił filmy na temat Rosji Sowieckiej („Marsz wyzwolicieli”, „Defilada zwycięzców”), transformacji w krajach Europy Środkowo-Wschodniej („Transformacja” – pięcioodcinkowy cykl przedstawiający proces przekształcania się ZSRS od rewolucji 1917 roku po czasy najnowsze) nagle zmienił poglądy. Jedną z przyczyn tej wolty są ludzie, którzy pojawili się w otoczeniu Grzegorza Brauna w 2014 roku i sojusz z innym putinofilem, czyli Januszem Korwin-Mikkem.

Niespełniony american dream

Grzegorz Braun jest związany ze Stanami Zjednoczonymi towarzysko i rodzinnie – jego ojciec, reżyser Kazimierz Braun, wyjechał do USA w 1985 roku. Był reżyserem m.in. The Guthrie Theatre w Minneapolis, Odyssey Theatre w Los Angeles, Chicago Actors Ensemble, Kavinoky Theatre w Buffalo, był także wykładowcą na amerykańskich uniwersytetach, profesorem wizytującym, a w 1989 roku został profesorem na University at Buffalo.

– Grzegorz był zafascynowany Ameryką. Wierzył, że jego american dream (amerykańskie marzenie) się spełni, że jego talent reżyserski zostanie dostrzeżony w USA i zdobędzie sławę

– mówi nam jeden z dawnych znajomych Brauna. Tak się jednak nie stało – Grzegorz Braun zajął się reżyserią filmów dystrybuowanych w Polsce i pisaniem książek. – Na spotkania z nim przychodziło bardzo dużo osób. Jego oratorski talent przyciągał. W 2014 roku, gdy został aresztowany za obrazę sądu, pod więzieniem, w którym siedział, gromadziły się tłumy. Sprawa była relacjonowana w niezależnych mediach, wstawili się za nim byli opozycjoniści, w tym Kornel Morawiecki, ikona „Solidarności Walczącej”. Dodatkowy rozgłos przyniosła mu wygrana w Strasburgu [sprawa dotyczyła przegranego procesu z prof. Janem Miodkiem, którego Grzegorz Braun nazwał publicznie „informatorem policji politycznej PRL” – przyp. red]. Wtedy doradzono mu, by wszedł w politykę – uważają dawni znajomi Grzegorza Bruna.

B
BRAUN

Doradcy z przeszłością

Jednym z bliskich nieformalnych współpracowników Grzegorza Brauna jest mieszkający w USA Witold Rosowski (wł. Włodzimierz Witold Rosowski). Dwa tygodnie temu Grzegorz Braun, Robert Winnicki oraz właśnie Witold Rosowski na konferencji prasowej w Sejmie „alarmowali”, że „amerykański ZUS konfiskuje Polakom emerytury, a PiS nic z tym nie robi”. Rosowski, który w ostatnich wyborach parlamentarnych był kandydatem Konfederacji, mówił, że „przez cztery lata bezskutecznie dobijał się do polityków PiS w sprawie emerytur Polonii”. W swoich wystąpieniach Rosowski nie zostawia na politykach PiS suchej nitki. Tymczasem właśnie wspólnie z politykami tej partii brał wcześniej udział w działaniach inicjatywy Polska Wielki Projekt, a w 2016 roku był stypendystą Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w zakresie napisania projektu na scenariusz filmu fabularnego o historii Polski, który dotyczył płk. Ignacego Matuszewskiego.

W rzeczywistości obecne działania „na rzecz Polonii w USA” są próbą zbicia kapitału politycznego przez Konfederację i Rosowskiego, który swoją karierę zaczynał w nowojorskim klubie „Gazety Polskiej”.

– Mieliśmy niepokojące sygnały na temat jego działalności, które potwierdziły się w 2016 roku. Wtedy właśnie, podczas naszego spotkania w Nowym Jorku, tuż przed rozpoczęciem zjazdu Klubów „Gazety Polskiej” w USA, w obecności kilkudziesięciu osób, przy włączonym streamingu, bez uprzedzenia ogłosił, że organizuje przed nowojorskim rabinatem protest przeciwko szkalowaniu Polaków przez Żydów. Było to dokładnie tydzień przed szczytem NATO w Warszawie. Kiedy zabroniliśmy wykorzystywania logo klubów do tej akcji, złożył rezygnację z przynależności go klubu „GP” i od tego momentu staliśmy się jego największymi wrogami

– mówi Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”.

Witold Rosowski był m.in. kandydatem na szefa Instytutu Polskiego oraz Polsko-Słowiańskiej Unii Kredytowej, jednak nie przeszedł weryfikacji. – Wszędzie tam, gdzie się pojawia, zaczynają się spore problemy. Najpierw popierał obecność wojsk amerykańskich w Polsce, a teraz głosi tezy, że Amerykanie powinni nam za to płacić. Ostatnio wzywał Polonię do niegłosowania na Donalda Trumpa. Często też mówi o tym, że powinniśmy budować sojusz z Rosją kosztem zaniechania Trójmorza – mówi nam Tadeusz Antoniak, szef klubu „Gazety Polskiej” w Filadelfii.

B
BRAUN

Ojciec w ambasadzie w Pradze, siostra „główna specjalistka” w TPPR

Według oficjalnego biogramu Witold Rosowski jest działaczem społecznym i polonijnym, reżyserem i dziennikarzem. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Filmową w Pradze (Czechy), Wydział Filmu Dokumentalnego. Od 1993 roku pracuje przy produkcji filmów i programów telewizyjnych w Nowym Jorku. Nie mówi o swojej rodzinie oraz o tym, co robił w czasach PRL.

Ze znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej akt IPN wynika, że Włodzimierz Witold Rosowski (ur. 1 maja 1962 roku) rozpoczął studia w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej w Pradze w stanie wojennym w 1982 roku. Jego ojciec Leon Rosowski pracował wówczas w Biurze Radcy Handlowego w ambasadzie PRL w Pradze. Z kolei siostra – Ewa Olga Rosowska, główna specjalistka w Zarządzie Głównym Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, w czasach PRL-u była doktorantką Uniwersytetu Moskiewskiego.

Politycy Konfederacji mają związki z komunistycznymi generałami, co w „Gazecie Polskiej” opisał Hubert Kowalski, przytaczając m.in. relacje Kai Godek. Okazało się, że szefowie Konfederacji prowadzili rozmowy z gen. Tadeuszem Wileckim związanym z Lechem Wałęsą w czasach jego prezydentury. Pierwsze plany współpracy Konfederacji ze środowiskiem Wileckiego powstały najprawdopodobniej już w styczniu 2019 roku, kiedy to Janusz Korwin-Mikke poprosił gen. Wileckiego o opracowanie programu dotyczącego wojskowości, który miałby być zawarty w programie wyborczym Konfederacji. W okresie kampanii do europarlamentu spotkania z gen. Wileckim organizował poseł Jacek Wilk. Jednak zapoznanie się z programem przez liderów wszystkich środowisk tworzących ugrupowanie zostało umożliwione dopiero 22 czerwca, kiedy każdy z nich otrzymał program drogą mailową. Dokument ten został stworzony przez pułkownika w stanie spoczynku Mieczysława Jarońko, który współpracuje z gen. Wileckim.

„Minister Obrony nie może dowodzić armią w czasie pokoju, jak to robi obecnie, wyręczając dowódców. Najważniejsze stanowiska w siłach zbrojnych (z wyjątkiem szefów rodzajów sił zbrojnych i SG WP, których wyznacza prezydent na wniosek ministra obrony narodowej), powinny być wyznaczane wyłącznie przez właściwych dowódców i przełożonych, zgodnie z pragmatyką kadrową”

– czytamy w propozycji programu.

W dokumencie stwierdzono również, że plan obrony flanki wschodniej NATO nie gwarantuje bezpieczeństwa Polsce. Co ciekawe, w jednym z punktów programu postuluje się przywrócenie etosu Armii Krajowej w siłach zbrojnych, lecz z jednoczesną „weryfikacją tzw. żołnierzy wyklętych”. Środowisko Wileckiego proponowało również m.in., aby konfederaci blokowali dezubekizację. Podkreślali oni, że należy odejść od „zbiorowej odpowiedzialności osób, które służyły w różnych formacjach PRL”.

Generał Tadeusz Wilecki w latach 1980–1982 studiował w Wojskowej Akademii Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych ZSRS. W 2000 roku bezskutecznie kandydował na urząd prezydenta. Poparcia jego kandydaturze udzielił wówczas Roman Giertych. Generał jest jednym ze współzałożycieli stowarzyszenia Pro Milito, z którym związany był również gen. Marek Dukaczewski, były szef WSI, który w przeszłości brał udział m.in. w szkoleniach GRU. O kontaktach narodowców ze stowarzyszeniem już kilka lat temu pisał w „Gazecie Polskiej” Piotr Lisiewicz. W 2012 roku admirał Marek Toczek, który również jest członkiem Pro Milito, prowadził szkolenie dla straży Marszu Niepodległości. Z kolei kilka dni temu Janusz Korwin-Mikke, jeden z liderów Konfederacji, stwierdził, że „Polska powinna zawrzeć sojusz z Rosją”.

B
BRAUN

Wrogowie i sojusznicy

Witold Rosowski w USA wspólnie z działaczami Konfederacji bierze czynny udział w antyżydowskich wystąpieniach – pozornie chodzi o ustawę 447. W jego słowach pobrzmiewa narracja Moczara: „Żydzi mordowali Polaków” (hasło przewodnie demonstracji pod rabinatem w USA). Pod konsulatem Izraela organizuje cykliczne protesty, a na publikowanych w internecie nagraniach atakuje rządy USA, Izraela i Polski. Robi to również na swoim profilu w mediach społecznościowych, w jego wpisach widać potężny kompleks Antoniego Macierewicza, którego bardzo często przywołuje. Krytykuje także Sojusz Północnoatlantycki, podobnie zresztą jak inni politycy konfederacji – Grzegorz Braun, Robert Winnicki czy Janusz Korwin-Mikke.

Ich kandydatką w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego w okręgu nr 3, obejmującym województwa podlaskie i warmińsko-mazurskie, była Lilija Moshechkova.

Informacje na jej temat ujawnił portal niezależna.pl. Moshechkova pochodzi z Doniecka, a do Polski przyjechała pod koniec lat 90. W grudniu 2014 roku była aktywną uczestniczką manifestacji przeciwko wizycie w Polsce prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki. Wówczas, wśród flag m.in. Donieckiej Republiki Ludowej, swój apel wygłaszał m.in. lider prorosyjskiej partii Zmiana Mateusz Piskorski. Co ciekawe, w 2017 roku Moshechkova opłakiwała na Facebooku śmierć Michaiła Tołstycha „Giwiego”, jednego z liderów donieckich separatystów. „08.02.2017 został zabity obrońca Donbasa Michail Tolstych – GIVI. Banderowcy nie pokonali go w walce, lecz zabili, kiedy wypoczywał. Cały Donbas jest w żałobie. Pamiętamy i nie wybaczymy” – napisała. Kandydatka Konfederacji do PE gościła również na okupowanym przez Rosjan Krymie, gdzie towarzyszyła Januszowi Korwin-Mikkemu, który spotykał się z samozwańczymi władzami półwyspu. Portal zwraca także uwagę, że Moshechkova pojawiała się w różnych programach realizowanych przez Pierwszy Kanał rosyjskiej telewizji oraz stację NTV, gdzie stanowić miała „polski głos w sprawie”. W jednym z nich broniła sowieckich pomników w Polsce, twierdząc, że „nie mamy prawa ich burzyć”.

G
Gość

Ale zadupie

p
pniok Rzeszowski

A starzy mieszkancy Rzeszowa w dalszym ciagu zyja od wypłaty do wypłaty i CIAGLE MIESZKAJA w starych pozydowskich smierdzacych kamienicach z wychodkiem na balkonie w oficynie i woda w kranie na klatce schodowej.

Jedyne co dostali za komuny to wyrok w Kolegium a teraz w Sadzie Grodzkim.

G
Gość

Ale atrakcja mieszkac w jakims rzeszowie

G
Gość

Ciekawe kto zgarnął kasę za organizację loterii. Naprawdę porażające koszty.

E
Edek

wygrali w loterii ci co musieli wygrać !!!! Normalni porządni ludzie nic nie wygrywają - nigdy !!!!

W
WHU

co z tego ??? ja grałem wysłałem wszystkie ale to wszystkie kupony dodatkowe ponieważ mam roczną prenumeratę !!! Niestety NIGDY NIC NIE WYGRAŁEM !!! Czy wygrywają tylko swoi ???? Chyba tak. Taka gra to pic na wodę jak wiadomo kto wygra !!!

G
Gość

Ten rudy brodacz jak mówisz, miał w tym roku drugi wynik na podkarpaciu. Także wypad!

O
OGNIEM_i_MIECZEM!
26 listopada, 16:20, mieszkaniec:

jeśli ferenc przyjmuje tego spadochroniarza z gdańska to jest szczyt arogancji wobec mieszkańców Rzeszowa WSTYD.ten rudy brodacz wszędzie wsadzi [wulgaryzm].

Dokładnie - co Brałn pseudokatolik robi u starego komucha?

Co knują razem?

r
raszpla

Jak to kto wygrał - SAMI SWOI!

m
mieszkaniec

jeśli ferenc przyjmuje tego spadochroniarza z gdańska to jest szczyt arogancji wobec mieszkańców Rzeszowa WSTYD.ten rudy brodacz wszędzie wsadzi [wulgaryzm].

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3