Zabójstwo i samobójstwo w Rzeszowie? To małżeństwo związane ze środowiskiem akademickim

Grzegorz Anton
Grzegorz Anton
Blok przy ul. Hanasiewicza, w którym doszło do tragedii
Blok przy ul. Hanasiewicza, w którym doszło do tragedii Paweł Dubiel
Udostępnij:
We wtorek doszło w Rzeszowie do makabrycznego odkrycia. W jednym z mieszkań bloku przy ul. Hanasiewicza znaleziono ciała 70-letniego mężczyzny i 65-letniej kobiety. Znamy już wyniki sekcji zwłok i wiemy, co było przyczyną śmierci kobiety. Jak dowiedzieliśmy się małżeństwo było związane ze środowiskiem akademickim jednej z dużych rzeszowskich uczelni.

We wtorek około godz. 20, policjanci zostali zawiadomieni przez córkę małżeństwa, że od dwóch dni nie może skontaktować się ze swoimi rodzicami.

- Po sprawdzeniu w rzeszowskich szpitalach i rozpytaniu sąsiadów, okazało się, że żadne z nich nie trafiło do placówki medycznej i od kilku dni nie było widziane przez mieszkańców bloku – tłumaczy nadkomisarz Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji.

- W związku z tym funkcjonariusze postanowili wejść do ich mieszkania. Ponieważ drzwi były zamknięte strażacy wyważyli je. W sypialni, znaleziono dwa ciała - 70-letniego mężczyzny i jego 65-letniej żony

– dodaje.

W środę odbyły się obydwie sekcje zwłok. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że kobieta otrzymała ciosy w głowę prawdopodobnie patelnią. Na razie, oficjalnie tego jednak nie potwierdza prokuratura. Jak tłumaczą śledczy, muszą dopiero zbadać ślady krwi na zabezpieczonych w mieszkaniu przedmiotach.

- Uderzenia w głowę nie były jednak przyczyną śmierci kobiety. Najprawdopodobniej została ona pozbawiona świadomości poprzez to uderzenie, a następnie została uduszona. I to właśnie uduszenie było przyczyną śmierci

– tłumaczy Wojciech Przybyło, szef Prokuratury dla miasta Rzeszów.

Sekcja mężczyzny nie wykazała przyczyny zgonu. Będą potrzebne kolejne badania. Tym razem toksykologiczne. Dowiedzieliśmy się, że na ciele i w żołądku mężczyzny lekarz znalazł części oraz rozkładające się fragmenty prawdopodobnie leków. W samym mieszkaniu, przy zwłokach 70-latka znaleziono z kolei kilka pustych opakowań po lekach oraz częściowo wypełnioną butelkę z alkoholem.

Jak zaznacza prokurator Przybyło, w sprawie zostanie przeprowadzony szereg różnych czynności. Między innymi policyjni technicy z użyciem specjalistycznego sprzętu i chemicznych odczynników wykonają oględziny mieszkania, w celu ustalenia czy to mieszkanie nie było przez 70-latka wcześniej „sprzątane”. Jaki to ma związek ze sprawą?

- Szukamy wcześniejszych śladów krwi – mówi tajemniczo prokurator Przybyło.

Wstępnie śledczy założyli rozszerzone samobójstwo. Czyli mężczyzna zabił żonę, a następnie sam popełnił samobójstwo. Kilkugodzinne badania miejsca zdarzenia m.in. daktyloskopia drzwi wejściowych, na których nie ujawniono żadnych innych śladów niż te należące do małżeństwa, pozwalają przypuszczać wersję z rozszerzonym samobójstwem.

W Puszczy Białowieskiej utonęło 21 żubrów

Wideo

Materiał oryginalny: Zabójstwo i samobójstwo w Rzeszowie? To małżeństwo związane ze środowiskiem akademickim - Nowiny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie