Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

"Nie można oszczędzać na bezpieczeństwie mieszkańców". Jednostki OSP ciągle się rozwijają

Wojciech Tatara
Wojciech Tatara
OSP Rzeszów – Budziwój
Jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w ostatnich latach przeszły prawdziwy skok cywilizacyjny. Obecnie strażacy ochotnicy mogą niemal to samo co zawodowcy.

Spis treści

Podkarpaccy strażacy w minionym 2023 roku wyjeżdżali do blisko 25 tys. zdarzeń. Niemal w każdej takiej akcji zawodowcy z PSP mogli liczyć na wsparcie druhów ochotników, którzy dysponują podobnymi umiejętnościami i identycznym sprzętem. Jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych, dzięki wsparciu państwa i samorządów, w ostatnich latach przeszły olbrzymi skok zarówno w kwestii wyszkolenia, jak i sprzętu.

- Jak rozpoczynałem służbę w swojej jednostce ponad ćwierć wieku temu, to były dwa mundury moro, przestarzały pojazd, który nie jeździł, i to wszystko. Szybciej na miejsce pożaru można było dojść pieszo. Na pierwszy rzut oka trudno uwierzyć, że straż przeszła taką metamorfozę. Chcę jednak zaznaczyć, że duża w tym zasługa samych druhów, którzy w swoim wolnym czasie nieustannie starają się pozyskać nowy sprzęt – mówi Zenon Pitera, naczelnik OSP Rzeszów-Budziwój i Prezes Zarządu Miejsko-Gminnego OSP w Rzeszowie.

Dotacje z ministerstwa

W samym tylko Rzeszowie jest 12 jednostek OSP, które są bardzo dobrze wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt. Służy w nich około 300 czynnych strażaków, czyli takich, którzy mają uprawnienia, aby brać udział w akcjach ratowniczo-gaśniczych. Drugie tyle to emerytowani członkowie, sympatycy jednostek i najmłodsi będący w Młodzieżowych Drużynach Pożarniczych, które istnieją przy poszczególnych jednostkach.

- Dzięki wsparciu i pomocy wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła pozyskaliśmy w zeszłym roku 1,2 mln zł, które, to pieniądze zostały przeznaczone na sprzęt i umundurowanie dla wszystkich 12 jednostek OSP z terenu Rzeszowa. Głównie był to sprzęt z zakresu ratownictwa technicznego służący do ratowania ofiar wypadków drogowych, do których często doprowadzają nietrzeźwi kierowcy – wyjaśnia prezes Zenon Pitera.

Jednostki z Rzeszowa to jeden z przykładów jak zmieniały się straże w ostatnich latach. Łącznie we wszystkich dwunastu jednostkach OSP jest 28 pojazdów ratowniczo-gaśniczych. Do tego należy dodać pojazdy specjalistyczne, takie jak jeden quad, trzy łodzie ratownicze i podnośnik koszowy sięgający na wysokość 18 metrów. Zarządy poszczególnych jednostek wraz z zarządem gminnym nie spoczywają na laurach - starają się sukcesywnie pozyskiwać dotacje na kolejny sprzęt.

- Mimo że dysponujemy już bogatym zapleczem, to nadal są potrzeby takie jak pozyskanie trzech średnich wozów bojowych dla OSP Matysówka, OSP Biała i OSP Pogwizdów Nowy. Być może w niedługim czasie ta pojazdy trafią do wspomnianych jednostek – mówi druh Zenon Pitera.

Specjalistyczny sprzęt

Oprócz tradycyjnych średnich wozów bojowych, niektóre jednostki OSP posiadają specjalistyczny sprzęt, który nie zawsze jest do dyspozycji nawet dla zawodowców. OSP Biała dysponuje pompą o

dużej wydajności, której przydatność jest nieoceniona podczas powodzi i lokalnych podtopień, z kolei OSP Zalesie posiada Cut Lance, zwane też Kobrą urządzenie gaśniczo-tnące, pozwalające pod dużym ciśnieniem wody przecinać blachę, a nawet mur. Dzięki temu można szybciej dotrzeć do uwięzionych osób w płonącym budynku. Wspomniana jednostka Rzeszów-Budziwój ma na stanie podnośnik koszowy służący do ewakuacji poszkodowanych lub gaszenia pożarów na dużej wysokości. Do tego druhowie z Budziwoja posiadają jeszcze średni wóz ratowniczo-gaśniczy, terenowego Forda Rangera oraz lekki wóz dowodzenia.

Bez skutecznej współpracy jednostek PSP z OSP, system ratowniczo–gaśniczy nie mógłby skutecznie funkcjonować w naszym regionie, ponieważ niektóre miejscowości są oddalone od komend miejskich i powiatowych PSP w tak sporej odległości, że w razie nieszczęścia zawsze pierwsi na miejscu będą strażacy ochotnicy.

- Niemal w każdym zdarzeniu, do którego wyjeżdżamy, współpracujemy z OSP. Jest to ogromna rzesza ludzi, którzy na co dzień pomagają ratować zdrowie, życie i dobytek ludzki. Mówimy tutaj o 30 tys. strażaków na Podkarpaciu, bez pomocy których ciężko byłoby usunąć miejscowe zagrożenia. Gdy pojawia się jakieś poważne zagrożenie i wszystkie nasze pojazdy z którejś komendy muszą do niego wyjechać, wtedy w to miejsce są ściągane jednostki OSP, aby zabezpieczyć teren – mówi bryg. mgr inż. Marcin Betleja Rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.

Pomoc państwa i samorządu

W zeszłym roku na Podkarpacie trafiło około 50 pojazdów dla OSP. Możliwe to było dzięki wsparciu rządu Mateusza Morawieckiego oraz samorządów, które przygotowały montaż finansowy pozwalający na zakup bardzo kosztownych specjalistycznych pojazdów ratowniczo-gaśniczych.

Jedną z takich jednostek jest wart 1,5 mln zł ciężki pojazd ratowniczo – gaśniczy. Pojazd został zakupiony dzięki dotacji w kwocie 195 tys. zł z NFOŚiGW i WFOŚiGW w Rzeszowie. Kolejne środki w wysokości 430 tys. zł. spłynęły z KSRG/MSWiA. Ponad połowę całej kwoty, czyli 820 tys. zł dołożyła gmina Głogów Młp.

- Nie można oszczędzać na bezpieczeństwie mieszkańców naszej gminy, dlatego cały czas doposażamy jednostki straży pożarnej. Zakupiony samochód dla OSP Głogów Młp. jest kolejnym pojazdem, jaki w ostatnich latach dofinansowała gmina. W 2020 roku został zakupiony nowy samochód dla jednostki OSP Rudna Mała oraz dla OSP Wysoka Głogowska, a w 2022 roku dla OSP Budy Głogowskie – informuje Paweł Baj, burmistrz Głogowa Małopolskiego.

Prezes OSP Głogów Młp. Piotr Bazan wspomina czasy, gdy na wyposażeniu jednostki był jeszcze star 25 zwany potocznie „dziadkiem”.

- Pojazd miał zbiornik na 2 tys. litrów, drzwi otwierały się tak jak w syrence, z biegiem lat jednostka była doposażona w coraz nowocześniejszy sprzęt, rozbudowano remizę na dwa boksy garażowe oraz mieszkanie nad garażami. Do tej pory mieszka w nim strażak, który w razie alarmu jest od razu na miejscu – opowiada prezes.

OSP Głogów Młp. liczy około 50 strażaków, z czego uprawnienia do wyjazdu posiada około 30 druhów. Każdy z nich musi przejść liczne szkolenia: w komorze dymnej, z obsługi sprzętu, czy kurs dla dowódców.

Uhonorowali druhów seniorów

Od 2022 roku rządzący w końcu docenili strażaków emerytów. Świadczenie w kwocie 200 zł otrzymali mężczyźni po ukończeniu 65. roku życia oraz kobiety po 60. roku życia. Przysługuje ono strażakom, którzy co najmniej 25 lat (w przypadku druhów) i 20 lat (w przypadku druhen) brali czynny udział w akcjach ratowniczych. Ze wspomnianego dodatku w województwie podkarpackim korzysta obecnie ponad 9 tys. strażaków ochotników.

- Dwieście złotych może to nie dużo, ale w skali roku to ponad dwa tysiące, więc za te pieniądze można już kupić coś konkretnego. To bardzo miły gest i docenienie naszej służby przez były rząd a w szczególności przez ministra MSWiA Mariusza Kamińskiego – mówi pan Józef, emerytowany członek jednej z podrzeszowskich jednostek.

Z danych Komendy Wojewódzkiej PSP wynika, że przez cały miniony rok, przez 24 godziny na dobę strażacy wyjeżdżali do działań średnio, co 21 minut. W tych zdarzeniach zginęło 428 osób. W ogniu śmierć poniosło 25 osób, a 118 trafiło do szpitali. Pozostałe ofiary nie są związane z pożarami a najczęściej z wypadkami drogowymi. Pocieszające jest to, iż w 2023 roku strażacy odnotowali blisko 20 proc. mniej interwencji niż w roku 2022.

OSP Rzeszów – Budziwój
od 12 lat
Wideo

Wybory samorządowe 2024 - II tura

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: "Nie można oszczędzać na bezpieczeństwie mieszkańców". Jednostki OSP ciągle się rozwijają - Nowiny

Wróć na rzeszow.naszemiasto.pl Nasze Miasto