Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Kolejny dzień protestu kierowców ciężarówek. W kolejce stoi ok. tysiąca samochodów [ZDJĘCIA]

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Wideo
od 16 lat
W czwartek po południu kolejka tirów i innych samochodów ciężarowych oczekujących na odprawę graniczną według danych policji wynosiła 35 km i liczyła ok. tysiąca pojazdów.

Kolejka ciężarówek sięga od drogowego, polsko-ukraińskiego przejścia granicznego w Medyce przez Przemyśl i dalej na południe do Skołoszowa w powiecie jarosławskim, za węzłem autostrady A4. Auta stoją wzdłuż krawędzi, jezdni najpierw na drodze krajowej 28, później 77.

Nie jest to jednak jednolity sznur pojazdów na całej długości. To raczej grupy samochodów, po kilka lub kilkanaście aut w rzędzie. Przy części z nich są policyjne patrole. Dzięki takiej organizacji w czwartek nie było większych problemów z przejazdem dla osób postronnych. Kolejki nie ma w miejscowościach, przy skrzyżowaniach oraz na trudniejszych odcinkach dróg, np. podjazdach. Nie tworzą się tam korki.

Sytuacja była gorsza w środę, zwłaszcza w Przemyślu. Interweniował prezydent tego miasta Wojciech Bakun. Proponował m.in. buforowanie kolejki na parkingach w Miejscach Obsługi Podróżnych na autostradzie A4. Na zamieszczonych przez protestujących zdjęcia i filmikach na Facebooku widać, że prezydent Przemyśla dostarczył oczekującym w kolejce kierowcom wodę i drewno do ogrzania.

"Oficjalne podziękowania dla Pana Prezydenta miasta Przemyśl! Pofatygował się w godzinach wieczornych, aby podarować protestującym przewoźnikom wodę do picia i drewno do ogrzania. Nie odpuszczamy, Korczowa tak jak Dorohusk i Hrebenne stoi" - w nocy ze środy na czwartek poinformował Komitet Obrony Przewoźników i Pracodawców Transportu.

W Korczowej u protestujących oraz oczekujących na odprawę kierowców był Tadeusz Chrzan, poseł Prawa i Sprawiedliwości z Jarosławia.

- W związku z kolejką samochodów ciężarowych, oczekujących na przekroczenie granicy państwowej w Medyce pojawiają się miejscowe spowolnienia w ruchu - informuje asp. Joanna Golisz z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu. Policja apeluje o ostrożną jazdę.

W czwartek zajęta stojącymi ciężarówkami była tylko część drogi obwodowej Przemyśla. Przy niej pojawiły się przenośne toalety. Wczesnym popołudniem stało tylko kilka samochodów na ul. Krakowskiej, dojazdowej do centrum Przemyśla od strony Jarosławia. Na ruch samochodów w samym Przemyślu protest kierowców obecnie nie ma większego wpływu.

Protest kierowców trwa od poniedziałku. Przewoźnicy blokują wjazd na polsko-ukraińskie przejścia graniczne w Korczowej w naszym regionie oraz Hrebennem i Dorohusku w województwie lubelskim. Protest zorganizowany jest przez Komitet Obrony Przedsiębiorców i Prywatnego Transportu i był wcześniej zapowiadany. Przez blokadę przed przejściami granicznymi przepuszczane są tylko ciężarówki wiozące pomoc humanitarną i wojskową.

Protestujący domagają się wznowienia wydawania pozwoleń na pracę w Unii Europejskiej dla ukraińskich przewoźników. Postulują m.in. wprowadzenie zezwoleń komercyjnych dla firm ukraińskich na przewóz rzeczy, z wyłączeniem pomocy humanitarnej i zaopatrzenia dla wojska ukraińskiego, zawieszenie licencji dla firm, które powstały po wybuchu wojny na Ukrainie i przeprowadzenie ich kontroli. Chcieliby, aby dla ciężarówek wracających z Ukrainy bez towaru utworzono odrębną kolejkę, gdzie odprawy odbywałyby się szybciej ze względu na brak ładunku.

Przewoźnicy narzekają na rosnącą konkurencję nowo powstających firm transportowych na wschodzie, które mają o wiele niższe koszty. Na Facebooku protestujący zamieścili krótką rozmowę z ukraińskim kierowcą. Mówi on, że na trasie Ukraina - Polska - Ukraina przez trzy tygodnie zarabia 350 dolarów USA.

- Polskiego przewoźnika na takiej samej trasie pracownik kosztuje cztery razy tyle - twierdzą protestujący.

W czwartek po południu w Lublinie rozpoczęły się rozmowy przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury z protestującymi.

Odprawa samochodów osobowych i autobusów na przejściach granicznych odbywa się na bieżąco.

AKTUALIZACJA GODZ. 20:45

- Podczas spotkania sztabu kryzysowego dla miasta Przemyśla i powiatu przemyskiego przedstawiliśmy sytuację związaną z kolejkami tirów, a także przedstawiliśmy najlepsze według nas rozwiązania dotyczące rozwiązania tego problemu. Następnie o godzinie 13.40 odbyło się spotkanie sztabu wojewódzkiego, na którym mieliśmy okazje przedstawić swoje stanowisko, a także przedstawić wypracowane rozwiązania - informuje Wojciech Bakun, prezydent Przemyśla.

W. Bakun wymienia w punktach najważniejsze ustalenia dotyczące protestu kierowców i związanymi z tym kolejkami samochodów ciężarowych:

  • Po pierwsze kategorycznie sprzeciwiamy się buforowaniu kolejki na terenie miasta. Stanowi to nie tylko utrudnienie, ale przede wszystkim zagrożenie dla innych uczestników ruchu w naszym mieście.
  • Wykorzystamy wszystkie środki dostępne dla zarządcy drogi, aby sukcesywnie eliminować buforowanie aut na terenie miasta.
  • Zaproponowaliśmy rozwiązanie polegające na utworzeniu kolejki buforującej na odcinku A4 od zjazdu w Zadąbrowiu do przejścia w Korczowej. Do wykorzystania jest dwa pasy (z zachowaniem przejezdności jednego pasa) na odcinku około 22 km. Takie rozwiązanie pozwoliłoby zbuforować na tym odcinku około 2200 pojazdów z zachowaniem bezpiecznych odległości pomiędzy nimi.
  • Przekazaliśmy wszystkie zauważone zagrożenia, które stwarza buforowanie aut na terenie miasta, które w naszej ocenie jest najgorszym z przyjętych rozwiązań.
  • Będziemy apelować do wszystkich instytucji o wprowadzenie rozwiązań, które spowodują buforowanie kolejki poza granicami miasta i poza obszarami obejmującymi dojazdy do pól (zbiory kukurydzy).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Kolejny dzień protestu kierowców ciężarówek. W kolejce stoi ok. tysiąca samochodów [ZDJĘCIA] - Nowiny

Wróć na rzeszow.naszemiasto.pl Nasze Miasto