MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Woda w podkarpackich rzekach poszła w górę. Czy grozi nam powódź? [ZDJĘCIA]

Jakub Hap
Jakub Hap
Stan ostrzegawczy woda przekroczyła w poniedziałek m.in. na Wisłoce w podjasielskich Krajowicach
Stan ostrzegawczy woda przekroczyła w poniedziałek m.in. na Wisłoce w podjasielskich Krajowicach Jakub Hap
Intensywne opady deszczu wpłynęły na podniesienie się stanu wód w podkarpackich rzekach i zbiornikach wodnych. Czy można już mówić o zagrożeniu powodzią? Według poniedziałkowych prognoz nie ma powodów do przesadnego niepokoju.

Jak podała Polska Agencja Prasowa, powołując się na informacje Państwowej Straży Pożarnej w minioną niedzielę strażacy z różnych części kraju przeprowadzili ponad 200 interwencji w związku z silnym wiatrem i podtopieniami. Najwięcej było ich w województwach małopolskim – 31, warmińsko-mazurskim – 27, mazowieckim - 25, śląskim – 24, oraz pomorskim – 23.

Podkarpackie jednostki PSP i OSP do działań wynikających ze zdarzeń spowodowanych warunkami atmosferycznymi wzywane były tego dnia szesnastokrotnie. W poniedziałek do godziny 19.30 interweniowały natomiast 21 razy (głównie w następstwie szkód wywołanych przez wiatr, ale także do wypompowania wody z piwnic czy udrożnienia rowów melioracyjnych).

Najgroźniej na południu województwa

Mieszkańcy Podkarpacia odczuli poniedziałkowe mocne podmuchy wiatru (na terenie niemal całej Polski obowiązywało ostrzeżenie pierwszego stopnia przed silnym wiatrem). Ale niepokój w regionie wzbudzały przede wszystkim nieustępujące od kilku dni opady deszczu. Stan wód podniósł się, ale zagrożenie ewentualną powodzią, o ile w ogóle istnieje, według prognoz z poniedziałku wydaje się – w kontekście najbliższego czasu – znikome.

Z danych, jakie uzyskaliśmy w poniedziałkowe późne popołudnie wynikało, że liczba przekroczonych tzw. stanów umownych zwiększyła się względem godzin przedpołudniowych - do kilkunastu. Jednak stan alarmowy woda osiągnęła tylko na rzece Strwiąż w Krościenku w powiecie bieszczadzkim.

- Jeśli chodzi o stany ostrzegawcze, to odnotowaliśmy je na południu województwa na rzekach Osława, Pielnica, Wisłoka, Wisłok, Ropa, Stobnica, Jasiołka oraz Morawa w powiatach jasielskim, krośnieńskim, sanockim i strzyżowskim. Te przekroczenia wynoszą od kilku do kilkunastu centymetrów - przekazał nam Tomasz Węgrzynowicz, dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.

W Solinie sytuacja pod kontrolą

Nie sprawdziły się doniesienia jednego z naszych Czytelników, który napisał nam w poniedziałek rano, że Jezioro Solińskie wypełnione jest „pod korek”.

- Nie ma zagrożenia, ponieważ rezerwa na retencję jest duża. Aktualny poziom wody w jeziorze wynosi 416,96 m n.p.m. (przy czym maksymalny poziom piętrzenia wynosi 420,00 m n.p.m.). Rezerwa w zbiorniku wynosi 54,4 mln m3. Odpływ 25 m3/s, dopływ 90 m3/s. W związku z powyższym zagrożenia powodziowe nie występują - odpisało na naszego maila Biuro Prasowe PGE.

Dalej ma padać, ale mniej

We wtorek opady na Podkarpaciu mają być przelotne. Deszcz zapowiadany jest również na kolejne dni, jednak według meteorologów nie powinien padać tak intensywnie jak w niedzielę czy poniedziałek.

- W obecnych prognozach nie ma opadów na poziomie ostrzeżenia. Jeżeli będą, to nie o takim nasileniu, które wymagałoby ostrzegania mieszkańców. Ale musimy pamiętać, że to prognozy. Jak przełożą się na rzeczywistość, zobaczymy - podsumował Tomasz Węgrzynowicz.

od 12 lat
Wideo

Nowy pistolet MPS z Fabryki Broni "Łucznik"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Woda w podkarpackich rzekach poszła w górę. Czy grozi nam powódź? [ZDJĘCIA] - Nowiny

Wróć na rzeszow.naszemiasto.pl Nasze Miasto