Wichura złamała konar drzewa na Rynku w Rzeszowie. Ratusz chce uratować akację ale nie wiadomo czy się uda

Marcin Piecyk
Marcin Piecyk
Czy drzewo na Rynku w Rzeszowie uda się uratować? Na razie nie wygląda to obiecująco. Na zdjęciu Konrad Fijołek
Czy drzewo na Rynku w Rzeszowie uda się uratować? Na razie nie wygląda to obiecująco. Na zdjęciu Konrad Fijołek Grzegorz Bukała/Urząd Miasta Rzeszowa
W nocy wichura odłamała jeden z konarów akacji stojącej na Rynku w Rzeszowie. Niestety, okazuje się, że drzewo jest najprawdopodobniej spróchniałe w środku i jego los jest na razie nieznany. Miasto chciałoby ocalić drzewo, jednak nie jest pewne, czy to się uda.

- Stoimy przed poważnym problemem. Na pewno będziemy robić wszystko, aby drzewo uratować. Musimy jednak pamiętać o tym, aby nie doszło tu do tragedii, bo może się okazać, że drzewo w każdej chwili może runąć. Mam nadzieję, że znajdzie się sposób, aby drzewo pozostało na swoim miejscu

- mówi Konrad Fijołek Prezydent Rzeszowa.

W nocy z poniedziałku na wtorek wichura złamała konar akacji stojącej na Rynku w Rzeszowie. Miejscy urzędnicy od razu zabrali się za oględziny drzewa. Niestety, najprawdopodobniej roślina jest w środku spróchniała i może nie przetrwać już zbyt długo.

Jedno z drzew na Rynku w Rzeszowie złamane. Czy uda się je uratować?

- Chcemy mieć analizę dendrologiczną fachowca, który określi, czy to drzewo można uratować, czy też niestety nie będzie się dało tego zrobić. Mam nadzieję, że szybko się to uda załatwić. Drzewo jest zabezpieczone, teren został zagrodzony taśmą, żeby ludzie nie korzystali z tej ławeczki pod drzewem oraz nie przechodzili obok - opisuje Artur Gernand z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa.

Dodaje, że na razie nie zapadły żadne decyzje w sprawie losu akacji. Podkreśla, że celem numer jeden dla miasta jest to, aby drzewo uratować. Jeśli się nie uda, będą podejmowane inne kroki.

To jedno z dwóch drzew, które zdobią Rynek w Rzeszowie. Jak podają pracownicy Urzędu Miasta Rzeszowa, analiza dendrologiczna powinna być gotowa jeszcze w tym tygodniu, nawet w ciągu najbliższych dwóch dni.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Luk
20 lipca, 14:39, Marcin Piekaż:

Tak się zastanawiam czy oglądanie powalonego drzewa w godzinach pracy należy do obowiązków prezydenta? Pytam z ciekawości....

Jakby nie wyszedł zobaczyć co się stało to by ludzie mieli pretensje, że niczym się nie interesuje nawet tym co się stało i ma zaraz pod oknem.

Czyli tak źle i tak nie dobrze bo krytykować to każdy potrafi i nawet tutaj tacy się znajdą na tej stronie.

R
Róża won Tfuj
"Drzewo jest zabezpieczone, teren został zagrodzony taśmą, żeby ludzie nie korzystali z tej ławeczki pod drzewem... ". A nie lepiej zabrać ławeczkę z tego niebezpiecznego miejsca aby uniknęła ewentualnego zniszczenia.
B
Bolek TS UE
A może by taki szczupły wysokościowiec zmieścić ? Doktor h.c. pomoże wybrać developera.
O
Obserwator
20 lipca, 14:03, Obserwator:

Wyciąć i wyłożyć to miejsce kostką.

20 lipca, 14:17, Marcin Piecyk:

No tego raczej nikt by nie chciał :/

Dlaczego?Zwiększy się przestrzeń na rynku.

Mogą też zasadzić duże drzewo,ale nie wiem czy teraz w czasie pełnego kwitnięcia czy w zimie.

M
Marcin Piekaż
Tak się zastanawiam czy oglądanie powalonego drzewa w godzinach pracy należy do obowiązków prezydenta? Pytam z ciekawości....
M
Marcin Piecyk
20 lipca, 14:03, Obserwator:

Wyciąć i wyłożyć to miejsce kostką.

No tego raczej nikt by nie chciał :/

O
Obserwator
Wyciąć i wyłożyć to miejsce kostką.
Dodaj ogłoszenie