Strażnik graniczny z Placówki SG Rzeszów - Jasionka w 48 godzin pokonał 240-kilometrowy ultramaraton

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Mł. chor. SG Michał Adamski, na co dzień pełniący służbę w Placówce SG w Rzeszowie-Jasionce, wziął udział w jednym z najtrudniejszych i jednocześnie najdłuższych ultramaratonów w Polsce.
Mł. chor. SG Michał Adamski, na co dzień pełniący służbę w Placówce SG w Rzeszowie-Jasionce, wziął udział w jednym z najtrudniejszych i jednocześnie najdłuższych ultramaratonów w Polsce. Archiwum BiOSG
Mł. chor. SG Michał Adamski, z Placówki SG w Rzeszowie-Jasionce jako przewodnik psa służbowego - Herta, wziął udział w jednym z najtrudniejszych i jednocześnie najdłuższych ultramaratonów w Polsce. 240-kilometrowy dystans pokonał w 48 godzin.

Mł. chor. SG Michał Adamski, na co dzień pełniący służbę w Placówce SG w Rzeszowie-Jasionce jako przewodnik psa służbowego - Herta, wziął udział w jednym z najtrudniejszych i jednocześnie najdłuższych ultramaratonów w Polsce. 240-kilometrowy dystans pokonał w 48 godzin.

Bieg „7 Szczytów”, nazywany również biegiem dwóch nocy to 240-kilometrowy dystans poprowadzony przez polsko-czeskie pasmo Sudetów Wschodnich. Limit czasowy, w którym należało pokonać całość dystansu, to 52 godziny. W tegorocznej edycji na linii startu stanęło 239 biegaczy, a do mety dobiegło tylko 92.

Dla niejednego biegacza największym marzeniem jest właśnie ukończenie tego maratonu w przepisowym czasie. Zajęte miejsce, wobec tak trudnego wyzwania, schodzi na dalszy plan.

Mł. chor. Michał Adamski przekroczył metę jako 53. zawodnik w kategorii open po 48 godzinach i 10 minutach biegu.


zobacz też: Grzegorz Gucwa z Jasła przebiegł najtrudniejszy ultramaraton na świecie. W zabójczym upale i bez snu

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nowak ze WSI

Raczej doszło , a nie przybiegło. Pięć kilometrów na godzinę to szybki marsz. Niewiele mniej mniej robili dziennie polscy żołnierze w 1918- 1920 r. ( na dobę 70- 80 km ).