Rzeszowskie MPK na minusie finansowym, ale szuka oszczędności

Andrzej Plęs
Krzysztof Kapica
Udostępnij:
Rosnące ceny paliw były główną przyczyną, dla której Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Rzeszowie wygenerowało za 2021 r. stratę w wysokości ponad 2,765 mln. zł. Radni miasta, na wniosek prezydenta, zgodzili się tę stratę pokryć z budżetu miejskiego.

Konferencja prasowa rady nadzorczej i zarządu spółki miała za cel przedstawić sytuację finansową MPK, perturbacje wywołane gwałtownym wzrostem cen paliwa, ale też zapowiedzieć planowane inwestycje.

O ile za pierwszych pięć miesięcy 2021 r. spółka wydała na paliwa, zasilające 190 autobusów (olej napędowy, gaz CNG i energię elektryczną) niewiele ponad 6,8 mln zł, to za ten sam okres 2022 r. było to już ponad 13,5 mln zł, więc wzrost tych kosztów wyniósł 199 proc. Najsilniej podrożał gaz (200 proc.), najmniej elektryczność 112,7 proc.). Władze spółki wdrażają programy, które mają ograniczyć koszty funkcjonowania zakładu, jednym z pomysłów było wprowadzenie przystanków „za żądanie”.

- Jeśli państwo jeździcie autobusami, to zauważyliście, że na niektórych przystankach autobus zatrzymuje się niepotrzebnie, bo nikt nie wysiada i nikt nie wsiada – zwracał uwagę Marek Filip, prezes MPK. – Każde „ruszenie” autobusu po zatrzymaniu kosztuje 0,05 litrów oleju napędowego. W dni robocze nasze pojazdy zatrzymują się na przystankach prawie 70 tysięcy razy, więc koszty robią się znaczące. Wprowadzając przystanki „za żądanie” tylko w maju nie musiały się zatrzymywać 153 137 razy, co pozwoliło na oszczędność ponad 48 tys. zł. A poza tym pomysł daje też potencjalne skrócenie czasu przejazdu, upłynnia ruch, minimalizuje spóźnienia.

Zapowiedział, że od sierpnia liczba takich przystanków będzie zwiększona. Swoje zapowiedzi poczynił też dyrektor Mariusz Bindyga: budowę nowej linii myjni autobusowej, bo istniejąca już ledwie nadąża z obsługą taboru na 190 pojazdów, a spółka prowadzi jeszcze tę usługę odpłatnie dla podmiotów zewnętrznych. Druga linia sfinansowana będzie głównie funduszami norweskimi, a jej projekt zakłada, że korzystać będzie w ponad 80 proc. z gromadzonych w zbiorniku wód opadowych. Kolejną inwestycją ma być rozbudowa firmowych stanowisk tankowania gazu.

Przewodnicząca Rady Nadzorczej spółki wskazywała głównie na problemy finansowe, wywołane skokowym wzrostem cen paliw, ale zwróciła uwagę, że to nie jedyna przyczyna wzrostu kosztów. Terasa Kubas-Hul potwierdziła, że kolejną mogą być wyższe oczekiwania finansowe pracowników. Jak wyliczył prezes Filip, średnia płaca kierowcy MPK wynosi 5,2 tys. zł brutto.

Obecny na spotkaniu Mirosław Kwaśniak, wiceprzewodniczący rady miasta, przyznał, że w tej chwili władze miasta nie rozważają podwyżki cen biletów, ale z taką możliwością trzeba się liczyć.

- Pytanie tylko, czy sukcesywnie co roku, w niewielkiej skali, czy odczekać dwa – trzy lata i… łup – obrazował sposoby podwyżki. – To zawsze jest trudna decyzja.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Jakub Wiech: Ceny ropy naftowej wracają do poziomu sprzed wojny

Materiał oryginalny: Rzeszowskie MPK na minusie finansowym, ale szuka oszczędności - Rzeszów Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie