Na giełdzie w Rzeszowie można kupić sprzęt narciarski [ZDJĘCIA]

kde
Giełda samochodowa na Załężu nie kusiła dziś bogatym asortymentem. To co rzucało się w oczy to sporo sprzętu narciarskiego: narty, kaski, kijki, czy gogle.

Siarczyste mrozu i zagrożenie niebezpiecznymi warunkami pogodowymi odstraszyły sporą cześć kupujących, którzy niedzielne poranki, czy przedpołudnia spędzali zwykle na giełdzie samochodowej na Załężu. Praktycznie pusty parking od razu był wskazówką, że pierwsza lutowa giełda nie będzie obfitowała ani w asortyment, ani w klientów.

Mimo to, wśród wielu pustych stanowisk pojawiło się kilka takich, gdzie można było coś kupić. I tym sprzętem w zdecydowanej większości były narty i kilki narciarskie. Oczywiście używane, ale dość zachęcających cenach. Wysyp sprzętu narciarskiego może mieć związek z decyzją Premiera RP Mateusza Morawieckiego. Rządzący postanowili otworzyć stoki, zatem sprzęt niedługo się przyda.

Nie dopisały niestety samochody. Pojawiło się ich zaledwie kilkanaście. Za to tradycyjnie kolejki ustawiały się do budek z jedzeniem. Oferowały oczywiście grillowane smakołyki - kiełbasę, czy szaszłyki. Wielu giełdowiczów raczyło się ciepłą herbatką z cytrynką, czy "kawusią".


Zobacz też: Protest rolników. Ciągniki nie zostały wpuszczone do centrum Rzeszowa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie