Morsy z Rzeszowa świętują Boże Narodzenie kąpiąc się w lodowatej wodzie [ZDJĘCIA, WIDEO]

Marcin Żminkowski
Marcin Żminkowski

Wideo

Udostępnij:
W pierwszy dzień świąt członkowie Rzeszowskiego Klubu Sopelek kąpali się w lodowatej wodzie w samo południe. Kilkadziesiąt osób - starsi i młodsi - nie zwracając uwagi na minusową temperaturę po kilkunastominutowej rozgrzewce rozebrali się do strojów kąpielowych by cieszyć się wspólną zabawą.

Rzeszowski klub morsów "Sopelek" istnieje od 11 lat. Jego członkowie i przyjaciele spotykają się na Żwirowni w każdą sobotę i niedzielę o 9 rano by wspólnie zażyć lodowatej kąpieli. Ale to nie wszystko, bo morsują także w kameralnym gronie w środy o godz. 19.30. I jak co roku Boże Narodzenie spędzają także aktywnie spotykając się tutaj podczas świątecznego morsowania.

- Dzisiaj pogoda dopisała, bo mamy śnieg i mróz. A na to czekaliśmy przez cały rok. Po wigilijnej wieczerzy myślę, że przyda nam się taka kąpiel, żeby spalić trochę kalorii

- mówi Piotr Urbański sekretarz rzeszowskiego klubu morsów "Sopelek". I dodaje, że rzeszowskie morsy szykują się także na noworoczną imprezę sylwestrową, by szampańsko przywitać rok 2022. Nie zabraknie szampana, kostiumów i strojów karnawałowych, a jak zaznacza Urbański atmosfera będzie na pewno gorąca.

- Kto choć raz spróbował morsowania zazwyczaj już z nami zostaje. A co w tej zimnej wodzie jest, nie wiem, ale daje mi to bardzo dużo satysfakcji - śmieje się morsowy sekretarz.

Swoje pierwsze morsowanie zaliczyła dzisiaj także Sylwia Parys, którą do kąpieli namówił kolega z pracy.

- Chcę przełamać swoje bariery, bo jestem ciepłolubna - mówiła przed kąpielą. I choć do końca nie była pewna czy wejdzie do lodowatej wody, gdy z niej wyszła uśmiech nie schodził jej z twarzy. - O dziwo jest mi bardzo ciepło - rzuciła przez ramię pędząc po ręcznik leżący na śniegu.

Z kolei Grzegorza do morsowania skłoniła ciekawość. Od momentu, gdy pierwszy raz się przełamał, nieprzerwanie morsuje już od dwóch lat. - Wszystko siedzi w głowie, ale gdy odpowiednio przygotujemy się do tego jest super. Oczywiście jak ze wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek - i dodaje, że lepiej wychodzić z zimnej wody niż do niej wchodzić.

W wodzie z rzeszowskimi morsami wylądowała także klubowa choinka. A klubowicze śpiewali kolędy, skakali do wody z pomostu i rozgrzewali się okrzykami - tak się bawi, tak się bawi Sopelek. Na koniec uczestnicy spotkania wytarzali się w śniegu, by po chwili czym prędzej udać się do przebieralni.

Materiał oryginalny: Morsy z Rzeszowa świętują Boże Narodzenie kąpiąc się w lodowatej wodzie [ZDJĘCIA, WIDEO] - Nowiny

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Ojp, wzwód cały rok :)
Za morsami widok na moje przyszłe mieszkanko w Panoramie Kwiatkowskiego :)

W lecie półnagie studentki medycyny w zimie gorące dziewczyny wprost z przerębla ... i takie życie to ja rozumiem.
Dodaj ogłoszenie