Mieszkańcy Chmielnika usuwają skutki potężnej ulewy, która w niedzielę spowodowała miejscowe podtopienia [ZDJĘCIA]

Krzysztof Kapica
Mieszkańcy Chmielnika usuwają skutki potężnej ulewy, która w niedzielę spowodowała miejscowe podtopienia.

Podczas niedzielnych podtopień uszkodzone zostały również piłkarskie boiska [ZDJĘCIA]
Mieszkańcy Chmielnika usuwają skutki potężnej ulewy, która w niedzielę spowodowała miejscowe podtopienia. Podczas niedzielnych podtopień uszkodzone zostały również piłkarskie boiska [ZDJĘCIA] Krzysztof Kapica
Mieszkańcy Chmielnika, których w niedzielę dotknął dramat powodzi, mówią, że tak wielkiej wody nie było u nich od kilkudziesięciu lat. Niektórzy z nich porównują straty z niedzielnej nawałnicy do tych z 1997 roku, czyli tzw. powodzi tysiąclecia. - Od tamtej pory mieliśmy spokój. Po 24 latach zdążyliśmy na dobre ochłonąć, ale problem niestety wrócił – przyznaje z żalem Adam Budak, starszy mieszkaniec Chmielnika, któremu woda zalała trzy budynki.

W poniedziałek od samego rana członkowie jego rodziny i sąsiedzi pomagali odgarniać 30-centymetrowe błoto z posesji. Dzień wcześniej na miejscu interweniowali również strażacy z OSP, którzy odpompowywali wodę z domów. Podczas niedzielnej ulewy w ciągu godziny spadło 100 mm deszczu. Dla porównania, średni roczny opad wynosi 680 mm.

- To pokazuje tylko z jak wielkim żywiołem mieliśmy tym razem do czynienia – mówi Krzysztof Gwizdak z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Rzeszowie. Blisko 1/6 rocznego deszczu spadła w Chmielniku w niedzielę. Kiedy burza nadeszła, wszyscy mieszkańcy schowali się w swoich domach, licząc na jak najszybsze ustąpienie opadów.

- To była kwestia jednej chwili. Wyjechałem tylko traktorem z garażu, ale skutera już nie zdążyłem wyprowadzić. Przyszła taka woda, że aż rosła w oczach

– relacjonuje Adam Budak, który najbardziej w Chmielniku udczuł skutki podtopień. Wszystkie sprzęty z jego warsztatu uległy zniszczeniu, m.in. piły spalinowe i cyrkularki. - Z taką wodą się nie wygra. Podobnie jak z ogniem w przypadku pożarów. To jest ogromny żywioł – dodaje Krzysztof Kwoka.

Nieopodal woda zalała także boisko piłkarskie, a kilometr dalej drogę powiatową w przysiółku Lisi Kąt. W tym ostatnim sporym problemem jest nieuregulowany potok, o który co roku zabiegają mieszkańcy.

– Oprócz regulacji, cztery drzewa, które tamują ruch wody powinny zostać usunięte, a potok płynący pod mostem odmulony

– wylicza Edward Szajna.

Jak wspomina, jeszcze w czasach swojej młodości mógł swobodnie przejść pod mostem. Dziś jest to niemożliwe. Potok jest zamulony, woda nabrała kamieni i głównie przez to dochodzi do zalewania domów. Wójt gminy Chmielnik, Krzysztof Grad prosił o interwencję w tej sprawie zarząd Wód Polskich.

- Ciągle słyszę ze ich strony, że nie ma na to pieniędzy. My, jako samorząd nie możemy wykonywać żadnych spraw, które nie są zadaniami własnymi. Odbywały się wizytacje z ich strony. Jednak do dnia dzisiejszego nie został ten odcinek rzeki nie został uregulowany. Zdaniem Krzysztofa Gwizdaka z Wód Polskich problem jest jednak złożony.

- Żeby zmieścić tę wodę, musielibyśmy rozbudować to koryto do gigantycznych rozmiarów. Przy korycie są domy, a nikt nie pozwoli teraz ze względów środowiskowych na rozbudowę koryta. To zresztą przeniesie problem w dół

– mówi rzecznik Wód Polskich. Jak dodaje, na tak wysoki opad, jaki miał miejsce w niedzielę, nigdy nie będzie stuprocentowego zabezpieczenia.

Nie tylko Chmielnik

Ulewa, jaka przeszła nad Podkarpaciem, dała się we znaki także mieszkańcom Boguchwały. Obecnie szacowane są straty. W niedzielę podkarpaccy strażacy interweniowali 282 razy. Do tej pory odnotowano w regionie 25 zgłoszeń, które dotyczą podtopień budynków mieszkalnych i gospodarczych, przepustów drogowych i mostów. W najbliższych dniach zbierze się w tej sprawie sztab kryzysowy Urzędu Wojewódzkiego. Urzędnicy będą zajmować się poszkodowanymi gminami. Pomoc doraźna ma wynieść nawet do 6 tys. zł.

Podtopienia w Chmielniku na wideo:

Wideo

Materiał oryginalny: Mieszkańcy Chmielnika usuwają skutki potężnej ulewy, która w niedzielę spowodowała miejscowe podtopienia [ZDJĘCIA] - Nowiny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie