Łukasz Różański znów trenuje na pełnych obrotach i czeka na walkę o tytuł mistrza świata

Łukasz Pado
Łukasz Pado
Swój ostatni zawodowy pojedynek Łukasz Różański stoczył w maju tego roku. W Rzeszowie pokonał przez nokaut Artura Szpilkę.
Swój ostatni zawodowy pojedynek Łukasz Różański stoczył w maju tego roku. W Rzeszowie pokonał przez nokaut Artura Szpilkę. Fot. krzysztof kapica
Udostępnij:
Łukasz Różański, choć w ciągu ostatnich 13 miesięcy stoczył tylko jeden pojedynek, to wciąż jest jednym z głównych kandydatów do walki o prestiżowy pas mistrza świata WBC w kategorii bridger. Bokser Stali Rzeszów wraca do pełnych treningów po wyleczeniu kontuzji.

Szanse Różańskiego na pojedynek o pas mistrzowski z Oscarem Rivasem nie tylko nie zmniejszyły się, to może nawet są większe niż kilka miesięcy temu po pokonaniu w Rzeszowie Artura Szpilki. Federacja WBC obecnie notuje Łukasza na 4. miejscu, a wyprzedzają go Rosjanin Jewgienij Romanow i Amerykanin Bryant Jennings. Pozycja nr 1 w rankingu nie jest obecnie obsadzona.

Rivas wywalczył tytuł dwa tygodnie temu, po tym jak jednogłośną decyzją sędziów pokonał Kanadyjczyka Ryana Rozickiego. „Kaboom” jest pierwszym championem utworzonej kilka miesięcy temu przez WBC kategorii. Przed nim teraz dwie obowiązkowe obrony z czołowymi zawodnikami rankingu.

Największym konkurentem do walki o pas dla Różańskiego jest Romanow, posiadacz pasa WBC Silver, który w hierarchii ma nieco większą wartość niż posiadany przez Łukasza pas WBC International. Rosjanin jest też wyżej notowany od naszego zawodnika. Mało prawdopodobne jest, żeby włodarze WBC brali pod uwagę Jenningsa. Miał on się bić z Rivasem o pas w Montrealu w październiku, ale zgodnie z prawem Kanady nie zostałby dopuszczony do walki, bo nie zgodził się na szczepienie przeciw COViD-19.

Zarówno Romanow, jak i Różański byli brani pod uwagę jako rywale Rivasa już w październiku, ale obu z walki wykluczyła kontuzja.

- Mieliśmy zapytanie czy jesteśmy zainteresowani taką walką o pas i czy będę w stanie podjąć wyzwanie. To było pięć tygodni po operacji ręki, walka miałaby się odbyć miesiąc później. Byłem jeszcze w trakcie rehabilitacji i nie było możliwości, żebym mógł się w tym terminie przygotować. Zmuszony byłem odmówić.

- mówi Łukasz.

Różański twierdzi, że problemy zdrowotne ma już za sobą i ostro bierze się do pracy.

Zapytany o to kiedy najwcześniej będzie gotowy na dużą walkę? Odpowiada. - Kłopoty zdrowotne mam już na szczęście za sobą i czekam na ofertę. Chciałbym mieć około trzech miesięcy na przygotowania - powiedział bokser z Rzeszowa.

Różański wydaje się być zatem pewniakiem do walki o pas. Nie wiadomo jednak kiedy miałby ją stoczyć, czy będzie to przy okazji pierwszej obrony Rivasa, czy może nieco później?

Promotor Łukasza Andrzej Wasilewski jest znany z tego, że w WBC może zdziałać dużo. W połowie listopada odbędzie się konferencja federacji WBC, gdzie mogą zapaść decyzje w sprawie kolejnego pojedynku o pas w kategorii bridgerweight. Do Meksyku pojedzie Andrzej Wasilewski i być może również Różański. Ta druga informacja nie jest jednak jeszcze potwierdzona.

Nawet jeśli Różański dostanie walkę z Rivasem, to jego szanse na wygraną są raczej niewielkie. W ostatnich latach kilku Polaków stawało do pojedynków o ważne pasy, ale zawsze kończyło się to dla nich marnie. Bokserski ekspert Janusz Pindera w wywiadzie dla Super Expressu nie skreśla jednak całkowicie Łukasza.

- Różański z takim Rivasem z walki z Ryanem Rozickim, gdyby był dobrze przygotowany, to o dziwo miałby szanse. Stawiałem, że jednak ciężki Rivas poradzi sobie z naturalnym cruiserem znaczniej łatwiej. A tymczasem miał problemy. To tylko pokazuje, że boks uczy pokory zwłaszcza tych, którzy uważają, że wszystko o nim wiedzą.

- mówi Pindera.

A co o tym wszystkim myśli Różański? - W mojej głowie jest tylko walka o mistrzostwo świata, nie myślę o niczym innym. Gdzieś słyszałem, że znów do ringu wyzwał mnie „Diablo”, ktoś inny widziałby mnie jeszcze z kimś innym, ale takie pojedynki zostawię sobie na później - ucina bokser.

Gala „France Football” fiaskiem organizacyjnym? Komentarz

Wideo

Materiał oryginalny: Łukasz Różański znów trenuje na pełnych obrotach i czeka na walkę o tytuł mistrza świata - Nowiny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie