Ceny żywności idą w górę. Wiele osób mocno już odczuło to w portfelach

Urszula Sobol
Urszula Sobol
Grzegorz Olkowski / Polska Press
Udostępnij:
Ceny żywności, towarów i usług szaleją. Niemal wszystko drożeje. Codzienne wydatki coraz mocniej odbijają się na naszych kieszeniach. Blisko 70 proc. Polaków ogranicza zakupy, a niektórzy zmuszeni są oszczędzać nawet na jedzeniu.

Badanie przeprowadzone przez UCE RESEARCH i SYNO Poland pokazuje, że aż 67,9 proc. rodaków ogranicza wydatki w sklepach przez rosnącą inflację i wysokie ceny. Cięć dokonują głównie osoby najstarsze, z najniższymi dochodami i pochodzące z największych miast. Ankietowani twierdzą, że najbardziej oszczędzają na artykułach odzieżowych, napojach alkoholowych oraz słodyczach i przekąskach. Raczej staramy się nie ograniczać naszych wydatków na taki asortyment, jak kawa i herbata, napoje bezalkoholowe oraz chemia gospodarcza.

- W ostatnim czasie wszystko podrożało o kilkanaście albo kilkadziesiąt groszy. Najbardziej to olej, masło, pieczywo, mleko, mięso, ciasto na wagę. Mam jedną z niższych emerytur i niestety, robiąc zakupy, muszę oszczędzać nawet na jedzeniu

- opowiada pani Teresa, 68-letnia mieszkanka Rzeszowa. - Martwię się, bo mają zdrożeć różne usługi i media.

Ekonomista dr Krzysztof Kaszuba prognozuje, że nadejdzie czas stabilizacji cen na, niestety, wyższym poziomie.

- Już wiosną twierdziłem, że w związku z wypłatą miliardów złotych w ramach tarcz antykryzysowych i tarczy finansowej należało podwyższyć podstawowe stopy procentowe w bankach.

I dodaje, że źródeł inflacji jest wiele.

- Jedno z głównych to wzrost cen surowców, w tym źródeł energii na rynkach światowych. Na ten wzrost, wywołany między innymi rosnącym popytem trzech miliardów mieszkańców Chin i Indii nie mamy wpływu. I nie będzie lepiej. Do tego dochodzi antyrozwojowa, proinflacyjna polityka analfabetów ekonomicznych z Parlamentu Europejskiego, którzy uznali, że handel uprawnieniami do emisji CO2 zbawi ludzkość. Zadłużenie Polski, ale także innych krajów, rośnie, a jednym z prostych narzędzi pozyskania przez rządy środków finansowych jest emisja pieniądza i korzyści finansowe z tytułu inflacji - podkreśla Krzysztof Kaszuba.

Zauważa też, że większość polskich miast przez ostatnie 20 lat zadłużała się.

- I dzisiaj obsługa zadłużenia jest realizowana m.in. przez wzrost cen odpadów, wody, ścieków. Płacą mieszkańcy, czyli my wszyscy

- wyjaśnia dr Kaszuba.

Na wartości traci też złotówka.

- W najgorszej sytuacji są tzw. frankowicze, którzy kolejny raz odczują wysoki kurs franka szwajcarskiego - mówi ekonomista.

- Eksporterzy nie będą narzekać, bo za sprzedane za granicą towary, produkty i surowce otrzymają więcej złotych niż wcześniej. Gorzej z importerami, a tak naprawdę z milionami Polaków kupującymi dobra z zagranicy. Cała gospodarka tak tego nie odczuje, ponieważ największe firmy, także na Podkarpaciu, to własność kapitału zagranicznego. Paradoksalnie dla wielu zagranicznych inwestorów to dobra wiadomość, bo za franka szwajcarskiego czy euro uzyskają więcej złotych.

Nowe obostrzenia od 1 grudnia

Wideo

Materiał oryginalny: Ceny żywności idą w górę. Wiele osób mocno już odczuło to w portfelach - Nowiny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie