Fototapety na śmietnikach to już chyba przesada

2012-06-11 15:41:20

Generalnie uważam, że dobry kicz nie jest zły. W odpowiednich okolicznościach i ilościach kicz potrafi być naprawdę w porządku. No, ale kiczowaty kicz to już trochę za dużo nawet jak dla mnie.


Pierwszy taki kosz zobaczyłam na Kwiatkowskiego. Pomyślałam, że fantazja działkowców przybrała dość oryginalną i koszmarną formę. Niestety kolejne, jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się w różnych punktach miasta. Straszna prawda wyszła na jaw: kosze na śmieci w Rzeszowie ubrano w fototapetę z tulipanów!


Autor pomysłu, nadal mi nieznany, miał tyle fantazji że zdecydował się na co najmniej dwie wersje kolorystyczne tego paskudztwa - tulipany zdobią przystanki w wersji wielokolorowej i czerwonej. Pragnę poznać tego człowieka i jego pogląd na sztukę światową z uwzględnieniem ulubionych rysowników korzystających z kredek Bambino. Być może pomogłoby mi to zrozumieć, dlaczego kosz na śmieci nie może być po prostu koszem, a musi być łączką?


Na fali tego nowego prądu w sztuce, proponuję poprzyklejać na tyłach przystanków MPK duże fototapety z widoczkami z całego świata. Jakże inaczej czekałoby się na autobus, gdyby za plecami szumiały palmy i turkusowe morze przy placu Balcerowicza, na Rejtana czas umilałby wspaniały pogląd na Alpy, a na Piłsudskiego bernardyńską budowę zasłaniałby widok Ziemi z Księżyca.


Jesteś na profilu Katarzyna Mularz - stronie mieszkańca miasta Rzeszów. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj